Poprzedni || Strona główna || Następny
 
Tytuł: Ok. godz. 12 do restauracji "Retro", która mieści się niedaleko dworca PKP, weszło trzech funkcjonariuszy CBŚ. Zatrzymano trzy osoby. - Słychać było strzały - napisał na Alert24 świadek zdarzenia.

Ok. godz. 12 do restauracji "Retro", która mieści się niedaleko dworca PKP, weszło trzech funkcjonariuszy CBŚ. Zatrzymano trzy osoby. - Słychać było strzały - napisał na Alert24 świadek zdarzenia.


Fot. policja.pl CBŚ
Fot. Patryk Świtek / AG Wejście do kawiarni Retro Ok. południa do kawiarni ''Retro'' wszedł pierwszy mężczyzna. Usiadł przy stoliku niedaleko baru, zamówił herbatę. Dzwonił przez komórkę. Po chwili pojawili się w restauracji kolejni dwaj mężczyźni w podobnym wieku ok. 25-30 lat. Kelnerki nie przypominają sobie, by wcześniej mężczyźni gościli w kawiarni.

- Nie wyglądali na przestępców - opowiada właścicielka ''Retro'', która prowadzi bar od pięciu lat, ale pierwszy raz była świadkiem, by do lokalu wbiegli antyterroryści.

W restauracji było jeszcze dwóch innych klientów. Na sali (w drugiej części) pod ścianą siedział tylko chłopak z dziewczyną. Tuż po godz. 12 do restauracji wpadli policjanci. Wcześniej zablokowali ulicę okalającą bar, otoczyli budynek. Zabronili przechodniom podchodzić zbyt blisko.

- Było ich kilkunastu, w czarnych kominiarkach z bronią za pazuchą. Przyjechali pięcioma autami. Po chwili rozległy się dwa strzały - opowiada jeden z taksówkarzy, który w chwili policyjnej akcji stał na dworcowym postoju. - Nie wiedzieliśmy kto strzela, czy gangsterzy czy . Pierwsza myśl - odpalać auto i uciekać.

- Po godz. 12 pod restaurację "Retro" podjechał samochód cywilny, z którego wysiadło trzech uzbrojonych mężczyzn, którzy weszli do środka budynku - relacjonuje internauta, który o zdarzeniu poinformował . I dodaje - Wydawało mi się, że w tym momencie padły strzały. Na zewnątrz czekały już radiowozy. Po około piętnastu minutach wszyscy opuścili budynek i odjechali na sygnale w nieznanym kierunku.

Kelnerki przerażone wystrzałami schowały się na zapleczu. - Rozpłakały się, bo na początku wszyscy myśleliśmy, że doszło do jakiegoś wybuchu - opowiadają właściciele kawiarni.

Mężczyźni zdziwieni zasadzką policji nawet nie próbowali uciekać. Potulnie wyciągnęli ręce do skucia.

tłumaczy, że podczas akcji nie użyto broni. - Podczas akcji strzelano z amunicji hukowej - wyjaśnia Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji. Strzały miały tylko zaskoczyć gangsterów i ułatwić ich zatrzymanie.

Mężczyźni to mieszkańcy woj. dolnośląskiego. Byli poszukiwani kilkoma listami gończymi. 26-letni Daniel P. był ścigany przez dolnośląski sąd oraz . Śledczy zarzucają mu rozboje oraz pobicie ze skutkiem śmiertelnym jednej ze swoich ofiar. Jego kolega, 30-letni Jacek P. był poszukiwany przez sądy w i we , za podobne przestępstwa. Marek G. jest podejrzewany o handel narkotykami. Dziś zatrzymani zostaną przewiezieni do aresztów właściwych sądom prowadzącym ich sprawy.

Policjanci przeprosili za to, że zakłócili spokój w restauracji. - Zapytali czy nic nie zostało zniszczone. Byli kulturalni, choć stracha napędzili nam niezłego - kończą właściciele, którzy choć wystraszeni, nie chcieli zamykać restauracji.



Źródło: Alert24.pl
Pelne zrodlo
 
Pozostałe wpisy z tej kategorii:
Hodowca z Siemiatycz na Podlasiu zastrzelił psy, które zagryzały mu owce. Dwa zabił, trzeci uciekł. Na pastwisku pozostało 13 rozszarpanych i 10 okaleczonych owieczek. Policjanci poszukują właściciela psów.
Ok. godz. 12 do restauracji "Retro", która mieści się niedaleko dworca PKP, weszło trzech funkcjonariuszy CBŚ. Zatrzymano trzy osoby. - Słychać było strzały - napisał na Alert24 świadek zdarzenia.
Mieszkańcy Jezierzan pod Sławnem w Zachodniopomorskim zauważyli biegającego nago po wsi mężczyznę. Wezwali policję. Funkcjonariuszom młody mężczyzna wyjaśnił, że został porwany. bandyci zamknęli go w pobliskiej altance i pozbawili ubrania, żeby nie uciekł.
Otrzymaliśmy informację o kontrowersyjnych praktykach sklepu LCD-AGD.pl. Jeden z jego klientów stracił ponad 3 tys. zł - nigdy nie otrzymał zamówionego telewizora.
Młody kierowca wjechał w kolekturę przy skrzyżowaniu ulic Władysława IV i Sikorskiego w Koszalinie. - Nikomu nic się nie stało - poinformowała rzecznik koszalińskiej policji. Zdjęcie ze zdarzenia przesłał jeden z naszych internautów na Alert24.
Za kilka dni za bilet komunikacji miejskiej będzie można zapłacić przy pomocy komórki.
Policja zatrzymała jednego z mężczyzn który - wraz ze wspólnikami - po dokonaniu włamania, w trakcie ucieczki potrącił samochodem policjanta. Mieszkańcy Białego Prądnika w Krakowie, gdzie zatrzymano przestępców, są wzburzeni. Podczas pościgu zniszczono ich auta.
Policja jest w ostatnim czasie zbyt skuteczna w rozbijaniu gangów narkotykowych. Doszło do tego, że na rynku brakuje towaru. Powstały więc spółdzielnie osób często jeżdżących zagranicę. Każdy z wojażu przywozi dla siebie i znajomych narkotyki. Policja ma już namierzone takie spółdzielnie szczególnie popularne wśród biznesmenów i artystów estradowych - donosi "Polityka".
Jak dowiedział się serwis warszawa.gazeta.pl 15-letni chłopak chciał skoczyć z bloku na ulicy Dolnej. Po rozmowie z policjantami wszedł do mieszkania, jest pod opieką lekarzy.
Przychodnia przy ul. 3 maja miała przez cały tydzień prowadzić bezpłatne badania. Ale było w niej tak brudno, że Sanepid ją zamknął
96-letni kierowca "malucha" potrącił 76-letnią rowerzystkę. Kobieta z niegroźnymi obrażeniami trafiła do szpitala. Jak się okazało mężczyzna nigdy nie miał prawa jazdy.
darmowe gry